piątek, 29 stycznia 2016

Szłam, pewna siebie,korytarzem w małej galerii mojego miasta. Krok za krokiem,byłam bliska miejsca do którego szłam. Nie myślałam o niczym. Pisałam sms'a do kuzynki...  Nigdy wcześniej nie spodziewałam się spotkania z Panem T. Nie wiedziałam że jeszcze kiedyś bedę miała zobaczyć go na żywo. A jednak.
Zepsuta fryzura po całym dniu i makijaż. Wyglądałam tak jak jeszcze nigdy mnie nie widział. Gdy zobaczyłam go z nią na przeciw mnie serce zabiło mocniej, a nogi zdrętwiały. Niestety T chyba nawet mnie nie poznał,bez przekonania, czy to ja powiedział "cześć" a wzrok jego partnerki był taki jakby chciała mnie zabić.
Na początku wszystko po mnie spłyneło,ale potem dotarło do mnie, że tam na miejscu tej ładnej dziewczyny mogłabym być ja. Smutno mi troszkę,ale nic już się nie da zrobić. Wierzę że ja też poznam swoją drugą połowkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz