niedziela, 31 stycznia 2016
Każde dziecko chce mieć oboje rodziców,kochający się dom. Ja nie. Chciałabym żeby się rozstali. Wtedy każde z nich miało by dla mnie czas. Kolejny wieczór. Kolejny raz pokłociłam się z tatą. Nikt mnie nie rozumie. Nikt nie rozmawia. Wszyscy żyją w swoim świecie. Właśnie dzisiaj zdałam sobie sprawę że jedyną osobą,która mnie rozumiała była babcia której teraz nie ma. Jej ciepły uśmiech i i pytanie czy zjadłabym coś słodkiego. Z nią zawsze czułam się taka kochana. Łza na moim policzku jest jak jedna minuta spędzona z nią. Najgorsza jest chyba ta świadomość, że zostałam sama. Cały czas myślę o niej i nie mogę pojąć,że odeszła. Wiele razy łapię się na tym że idąc do jej domu mam ochotę powiedzieć "Dzień dobry babciu". Teraz chciałabym zasnąć,ale zapłakane oczy i głowa która puchnie od płaczu mi nie pozwalają. Dobranoc :-(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Głowa do góry ludzie nie odchodzą od nas nigdy... ci których kochamy sa zawsze przy nas... A rodzice? znam temat kłótni z nimi i dlatego ciesze sie ze mieszkam oddzielnie kurcze człowiek jest dorosły mieszka parę metrów od rodziców i zupełnie inaczej go traktują ... będzie lepiej słonko nie płacz szkoda łez
OdpowiedzUsuńSerdecznie dziękuje za wsparcie i za to że ktoś to wogóle czyta. Pozdrawiam :*
OdpowiedzUsuń